Leżaczek bujaczek kupiłam praktycznie w drugim tygodniu życia mojego dziecka. Wydawał mi się bardzo przydatny i rzeczywiście taki był. Niemniej jednak nie jestem zadowolona z dokonanego wyboru.
Z uwagi na to, że miałam do dyspozycji kupon ze Smyka - 25% rabatu na dowolny produkt, który dostałam wraz z "reklamówkami" ze szpitala postanowiliśmy kupić leżaczek właśnie w tym sklepie. Pojechałam z mężem do Silesi ponieważ tam znajduje się Smyk Mega Store i uznałam, że będzie największy wybór. Wybraliśmy leżaczek Bright Star ponieważ wydawał się dość solidny a poza tym miękki i wygodny. Ważne było dla mnie też to, że ma wkładkę redukcyjną dla maluszka i można z niego korzystać dość długo (do 18 kg).
Komfort
W przypadku małego dziecka komfort siedzenia czy leżenia na tym leżaczku jest moim zdaniem żaden. Mała zapadała się jeszcze w wieku 3-4 miesięcy a leżaczek ten ma być przecież dobry nawet dla noworodka! Musiałam podłożyć pod siedzisko 2 ręczniki, żeby Gu nie była wygięta w pałąk a głowa nie wisiała jej. Osobiście na pewno nie polecam dla malutkiego dziecka. W przypadku starszego (Gu ma teraz ponad rok) jest już ok. ale z drugiej strony mała nie chce w nim siedzieć. W żłobku Panie mają najzwyklejszy leżaczek Fisher Price i bardzo go lubi. U nas w domu z kolei jest to od kilku miesięcy całkowicie nieużywany mebel. Znacznie chętniej wchodzi do fotelika Recaro Young Profi Plus, który w tej chwili pełni właśnie funkcję leżaczka :)
Wibracje i melodyjki
Z wibracji korzystaliśmy, kiedy mała była niespokojna. Baterie bardzo długo trzymały ok. 2-3 miesięcy ciągłych wibracji. Melodyjki mają z kolei poziom natężenia głośności. Moje dziecko nigdy nie lubiło ich słuchać więc na ten temat nie mogę się wypowiedzieć.
Trwałość
Leżaczek nie zniszczył się po roku użytkowania. Tapicerka kilka razy zdejmowana i prana. Nie ma plam ani przebarwień. Konstrukcja trwała i stabilna. Nigdy nie przewrócił się ani nie zachwiał nawet jak mała na nim stała. Za to na pewno plus.
Zabawki
Moje dziecko nigdy nie było nimi zainteresowane. Nie wiem czy to kwestia tych konkretnych zabawek czy mojego dziecka :) W każdym bądź razie nie używamy ich :) Pałąk od początku był odpięty i leży w pawlaczu :)
Funkcja bujania
Mam też zastrzeżenia do funkcji bujania. Znacznie wygodniej bujało mi się dziecko w foteliku samochodowym. Ten leżaczek jak się zakołysze to się obija takimi "stoperkami" o podłogę. Nie jest to raczej przyjemne dla dziecka i stukocze. Możliwe jest tylko leciutkie bujanie.
Dla starszego dziecka?
Być może tak. Trudno jest mi teraz to ocenić. Jedynym minusem jest jednak to, że nie można całkowicie zdemontować pasów. Pozostaje ta część, w którą się je wpina oraz ta osłonka. Większe dziecko, które nie będzie potrzebowało pasów będzie więc musiało na tym siedzieć, co wydaje mi się nie jest najwygodniejsze.
Podsumowując - ani dla małych ani dla dużych :)
Moim zdaniem produkt ten jest całkowicie nieprzemyślany. Nie nadaje się ani dla maluszków ani też do końca dla starszych dzieci z uwagi na wspomniany wyżej brak możliwości całkowitego demontażu pasów bezpieczeństwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz