Karmienie jest nieodzownym elementem opieki nad dzieckiem. Nie zawsze możemy (lub chcemy) karmić dziecko piersią. W takim przypadku z pomocą przychodzą nam mleka modyfikowane. Abstrahując od tego co jest dla dziecka lepsze i od tego w jaki sposób karmimy naszą pociechę zawsze warto mieć pod ręką dobrą butelkę. No właśnie DOBRĄ!
Zanim urodziło się moje dziecko dużo naczytałam się o kolkach, butelkach antykolkowych itp. Przeczytałam setki opinii. Spędziłam kilka godzin na forach czytając opisy różnych butelek i co ? No właśnie z perspektywy czasu wiem, że niepotrzebnie.

Pierwszą butelką jaką kupiłam była butelka antykolkowa Dr Browns. Nie mogę powiedzieć, żeby były to pieniądze wydane na marne. Pomimo korzystania z tego "cudownego" narzędzia moje dziecko nadal miało kolki ale sama butelka jest dość trwała, wykonana z dobrej jakości materiałów i poręczna. Smoczek jest delikatny i dziecko chętnie z niego piło mleczko. Minus to mycie. Za każdym razem trzeba myć również rurkę odpowietrzającą. Jeśli źle ją włożymy (np. spiesząc się w trakcie przygotowywania posiłku wrzeszczącemu w niebogłosy malcowi) to mamy również gwarantowany wyciek. Skutkiem tego całe dziecko będzie do przebrania.

Kiedy butelka Dr Browns nie zdała egzaminu (nie zwalczyła kolki) w desperacji wysłałam męża do sklepu po butelkę Lovi medical +. Niestety nie udało się jej kupić więc w zamian kupił Tommee Tippee. Dwie małe i bardzo poręczne buteleczki, które były i nadal są jednymi z moich najbardziej ulubionych. Posiadają zaworek odpowietrzający, który sprawia, że dziecko może bez problemu ssać (smoczek nie zasysa się). Buteleczki są bardzo zgrabne, dobrze się je trzyma i co ważne świetnie myje :) Jakość wykonania również dobra. Miałam jedną z nadrukowaną skalą i dwie ze skalą tylko wyżłobioną. Zdecydowanie te z nadrukiem wygodniej się obsługuje na początku, gdy precyzyjnie odmierzamy mleko i ilość wody przy każdym karmieniu. Później już przestaje to być aż tak ważne. Podsumowując butelki Tommee Tippee jak najbardziej na plus :)

Kolejną testowaną butelką była butelka Baby Ono. Produkt z niższej półki, który zachwycił mnie ładnym wyglądem. Po kilku tygodniach jej użytkowania mogę stwierdzić, że butelka jest jak najbardziej funkcjonalna ale niestety nadruk zmył się już po kilku użyciach. W związku z tym nigdy nie wiem ile mleka dziecko tak naprawdę wypija. Używam jej teraz do picia. Za to smoczek moim zdaniem rewelacja. Również się nie zasysa i dobrze spełnia swoją rolę. Wygodny dla dziecka (moje dziecko nie z każdego smoczka chce ssać) a do tego tani!

Miałam więc trzy butelki i każda miała jakiś system odpowietrzający,
który dobrze spełniał swoją rolę więc stwierdziłam, że każda butelka
powinna zdać egzamin. Dziecko wyrosło już wtedy z kolek więc kupiłam
Lovi antycolic. I to była moja największa porażka. Dynamiczny smoczek
jest najgorszym smoczkiem, jaki testowałam i do tego przyszło mi za
niego słono zapłacić. Cały zestaw butelka i smoczek kosztowały mnie
około 40 zł (dwa razy tyle co Baby Ono). Smoczek zasysa się więc dziecko
denerwuje się, że nie może efektywnie jeść lub pić. Nie nawidziłam go
szczególnie w nocy. Dźwięk dopływającego do butelki powietrza zawsze
budził malca. Koszmar. Jakość materiałów jest zadowalająca, podziałka
nie zmyła się pomimo wielokrotnego gotowania i szorowania ale ta butelka
jest u mnie używana tylko ze smoczkiem Baby Ono.
Oprócz wymienionych wyżej miałam jeszcze okazję przetestować dwie butelki: butelka z Rossmana (kosztowała około 7 zł) i Canpola (koszt ok. 10 zł ze smoczkiem). Obie nadal są u mnie w użyciu. Pierwszej musiałam tylko wymienić smoczek na BabyOno ponieważ kształt tego oryginalnego był przez moje dziecko nie do zaakceptowania. W drugiej smoczek się zasysa co prawda ale jak się ją lekko zakręci to nie ma tragedii. Plus za to, że na obu nadruk jest trwały :)
To by było na tyle moich doświadczeń butelkowych. Jeśli macie swoje chętnie poczytam o nich w komentarzach :) Ponieważ ciągle kupujemy nowe butelki bo nasz maluszek z racji tego, że oboje z mężem pracujemy często zostaje u dziadków lub w żłobku potrzebujemy sporego asortymentu butelkowego :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz