Postanowiłam dodać ten wpis bo wiem, że nie jedna mama ma straszne wyrzuty sumienia z powodu konieczności oddania dziecka do żłobka. Ja również je miałam. Przeżywałam to bardzo ale już nie przeżywam ...
Pierwsze dni "Gu" w żłobku nie były łatwe. Był płacz i krzyk. No ale ten czas mamy już za sobą :) Dziś Gu przeszła zmianę o 180 stopni. Uwielbia chodzić do żłobka a my ... MY SIĘ WRESZCIE WYSYPIAMY :)
Nie wiem jak to możliwe, ale kiedy Gu wraca ze żłobka jest tak zmęczona, że zasypia o godzinie 19, a czasem nawet 18. Do tej pory często zdarzało się, że nawet o 24 nie była śpiąca. Często budziła się też w nocy. Teraz jej sen jest znacznie spokojniejszy. Nadal budzi się w nocy na karmienie choć ma już skończone 9 miesięcy ale nie jest to dla nas męczące biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej potrafiła budzić się po kilkanaście razy na picie.
Mała zdecydowanie lubi swój żłobek. Ostatnio odbierałam ją wcześniej i zamiast się cieszyć na mój widok zrobiła mi awanturę w szatni bo wcale nie uśmiechało jej się iść do domu. Tak więc drogie mamy ŻŁOBEK MOŻE BYĆ FAJNY :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz